Odeszła legenda stoczniowego hokeja. Z ogromnym smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Bogdana Csoricha, zawodnika, który na trwałe zapisał się w historii RKS Stoczniowiec Gdańsk. Bogdan Csorich zmarł po długiej i ciężkiej chorobie. Miał 72 lata.
Jego nazwisko od dziesięcioleci związane było ze stoczniowym hokejem. Bogdan reprezentował barwy RKS Stoczniowiec w latch 1972 – 1979, będąc jednym z ważnych ogniw zespołu, który w połowie lat 70. rozpoczął marsz gdańskiego klubu do krajowej czołówki.


Szczególnym momentem w jego karierze był sezon 1975/1976, kiedy Stoczniowiec wywalczył historyczny awans do I ligi. W drużynie, prowadzonej przez jego ojca znamienitego trenera Stefana „Papę” Csoricha – występował wspólnie ze swoim bratem Marianem. Była to wyjątkowa rodzinna historia, która na zawsze pozostanie częścią dziejów gdańskiego hokeja. Stefan „Papa” Csorich prowadził Stoczniowca w latach 1972–1980, a jego doświadczenie i wiedza odegrały ogromną rolę w budowaniu silnego zespołu na Wybrzeżu. Bogdan i Marian byli natomiast częścią pokolenia zawodników, które tworzyło fundamenty późniejszych sukcesów klubu.

–Bogdan był nie tylko moim kolegą z drużyny. Był częścią mojego życia i historii Stoczniowca, którą wspólnie tworzyliśmy. Kiedy dowiedziałem się, że Bogdana nie ma już z nami, wróciły wspomnienia sprzed wielu lat. Lata siedemdziesiąte, stara drużyna Stoczniowca, treningi, mecze, szatnia i wspólne marzenia o tym, żeby gdański hokej znalazł się wśród najlepszych. Bogdan był zawodnikiem niezwykle ważnym dla naszego zespołu. Łączyły nas jednak nie tylko mecze i treningi, ale także przyjaźń, wspólne przeżycia i wspomnienia, które zostają na całe życie. Trudno dziś uwierzyć, że nie spotkamy się już na trybunach, przy lodowisku czy podczas kolejnego spotkania starych hokejowych znajomych.Żegnaj, Przyjacielu. Do zobaczenia po drugiej stronie tafli – powiedział Marek Kostecki, prezes Klubu.
Bogdan Csorich był przede wszystkim skutecznym napastnikiem. W pierwszym sezonie Stoczniowca w I lidze zdobył 42 bramki, zostając królem strzelców zespołu. Gdańszczanie zakończyli wówczas rozgrywki na wysokim, szóstym miejscu.
Dla wielu kibiców pozostanie jednak przede wszystkim człowiekiem związanym ze Stoczniowcem, Halą Olivia i złotym okresem narodzin wielkiego gdańskiego hokeja.
Żegnamy zawodnika, którego nazwisko stało się częścią historii naszego klubu. Żegnamy człowieka, który wraz z bratem Marianem i ojcem Stefanem „Papą” Csorichem tworzył wyjątkową, hokejową rodzinę związaną z Gdańskiem.
Bogdan, dziękujemy za wszystko.
Rodzinie, bliskim, przyjaciołom oraz wszystkim, których dotknęła ta strata, składamy wyrazy głębokiego współczucia.
Msza święta pogrzebowa odprawiona zostanie w Kaplicy na Cmentarzu Łostowickim w Gdańsku, w czwartek, 3 września 2026 roku o godzinie 12.30














