Od zwycięstwa i porażki rozpoczęli nowy sezon młodzi hokeiści GKS Stoczniowiec Gdańsk. Podopieczni trenera Pawła Zwolińskiego najpierw pokonali na wyjeździe Naprzód Janów Katowice 6:4, a dzień później musieli uznać wyższość Polonii Bytom, przegrywając 2:8.
Gdańszczanie rozpoczęli sezon z wysokiego C. Pierwsze spotkanie na tafli rywala dostarczyło sporo emocji i było wyrównane, ale w decydujących momentach więcej skuteczności zachowali zawodnicy Stoczniowca.
Młodzi hokeiści z Gdańska od pierwszej do ostatniej minuty walczyli o każdy krążek i konsekwentnie budowali przewagę. Ostatecznie pokonali Naprzód Janów 6:4, zapisując na swoim koncie pierwsze zwycięstwo w nowych rozgrywkach.
Naprzód Janów Katowice – GKS Stoczniowiec 4:6
Bramki dla Stoczniowca:
1:1 Artsiom Pulver, asysty: Ivan Krasiuk, Mateusz Talarek
1:2 Ivan Krasiuk, asysty: Alex Skawinski, Mikolaj Kruszynski
1:3 Tycjan Panko-Drzewucki, asysty: Fabian Mielniczuk, Alex Sosnowski
1:4 Fabian Mielniczuk
3:5 Fabian Mielniczuk, asysty: Alan Sosnowski, Tycjan Panko-Drzewucki
4:6 Ivan Krasiuk
Na szczególne wyróżnienie zasłużył bramkarz Yavheni Karobchanka, który rozegrał bardzo dobre spotkanie i został wybrany najlepszym zawodnikiem Stoczniowca.
Po zwycięstwie w Katowicach gdańszczanie pozostali na południu Polski, gdzie dzień później zmierzyli się z Polonią Bytom, jednym z faworytów rozgrywek.
Tym razem spotkanie od początku nie układało się po myśli podopiecznych Pawła Zwolińskiego. Gospodarze byli skuteczniejsi i wykorzystali słabszy dzień Stoczniowca. Polonia zwyciężyła 8:2.

Polonia Bytom – GKS Stoczniowiec Gdańsk 8:2
Bramki dla Stoczniowca:
5:1 Tomir Pańko-Drzewucki, asysty: Ivan Krasiuk, Paweł Pozauć
5:2 Antoni Grabowski, asysty: Fabian Mielniczuk, Ivan Krasiuk
Pierwszy wyjazd nowego sezonu młodzi hokeiści Stoczniowca kończą więc z jednym zwycięstwem i jedną porażką. Udana inauguracja z Naprzodem Janów pokazała potencjał zespołu, natomiast spotkanie w Bytomiu będzie cenną lekcją przed kolejnymi ligowymi pojedynkami.
Sezon dopiero się rozpoczyna, a przed podopiecznymi Pawła Zwolińskiego kolejne mecze i okazje do zdobywania punktów.



