Olivia po raz kolejny udowodniła swoją wyjątkowość. To właśnie tutaj, w legendarnej gdańskiej hali, udało się stworzyć atmosferę, która na długo pozostanie w pamięci zawodników, trenerów i kibiców z całego świata. Trybuny wypełnione niemal do ostatniego miejsca, blisko 3000 widzów i żywiołowy doping – tak Gdańsk i klub GKS Stoczniowiec przyjęli Mistrzostwa Świata Juniorów w łyżwiarstwie synchronicznym.
Po raz pierwszy w dziejach tej dyscypliny mistrzostwa tej rangi odbyły się w Polsce, a Gdańsk na kilka dni stał się stolicą światowego łyżwiarstwa synchronicznego. Były to jednocześnie największe mistrzostwa w historii, na starcie stanęło aż 26 drużyn z 21 krajów.
Już od pierwszych chwil było wiadomo, że to będzie coś więcej niż zawody sportowe. Uroczysta parada drużyn przez gdańskie Główne Miasto oraz oficjalne otwarcie w Hali Olivia połączone z efektowną oprawą artystyczną i muzyką na żywo, tylko podkreśliło rangę mistrzostw.
Najważniejsze działo się jednak na lodzie. Światowa czołówka zaprezentowała najwyższy poziom sportowy, a kibice w Olivii stworzyli atmosferę godną największych imprez. To właśnie ten klimat, pełen emocji, energii i wsparcia, był jednym z największych atutów gdańskich mistrzostw.
Ogromnych wzruszeń dostarczył występ polskiego zespołu Ice Fire Junior. Nasza drużyna zaprezentowała się znakomicie, bijąc rekordy życiowe zarówno w programie krótkim, jak i dowolnym. Wynik 172,93 pkt to najlepszy rezultat w historii zespołu w tym sezonie i pewne 8. miejsce na świecie. To także imponujący awans o pięć pozycji w porównaniu do poprzednich mistrzostw.
Gdańsk, a przede wszystkim Hala Olivia, pokazały, że są gotowe na największe światowe wydarzenia. To były mistrzostwa, które nie tylko przeszły do historii, ale też wyznaczyły nowy standard organizacyjny i sportowy.












