Choć hokeiści GKS Stoczniowiec zajmują obecnie 7. miejsce w siedmiozespołowej stawce I ligi, w klubie nie ma mowy o rezygnacji czy spuszczaniu głów. Druga część sezonu ma być dla Biało-niebieskich czasem odbudowy, walki i sportowej rehabilitacji.
W rundzie zasadniczej podopiecznych trenera Rafała Cychowskiego czekają jeszcze spotkania z Naprzodem Janów, SMS PZHL Katowice, Podhalem Nowy Targ oraz Sabres Oświęcim. W drugiej połowie lutego rozpocznie się najważniejsza faza sezonu – rywalizacja play off, na której dziś koncentrują się zarówno zawodnicy, jak i sztab szkoleniowy.
Pierwsze treningi w 2026 roku zgromadziły na lodzie aż 25 hokeistów. Intensywność zajęć i frekwencja jasno pokazują nastawienie zespołu. – Jesteśmy zdeterminowani i gotowi do walki od pierwszej do ostatniej sekundy każdego meczu. Wiemy, że pierwsza część sezonu nie była taka, jakiej oczekiwaliśmy, ale to już za nami. Teraz liczy się pełna mobilizacja, konsekwencja i charakter – podkreśla trener Rafał Cychowski.


Ubiegłoroczna inauguracja rozgrywek nie ułożyła się po myśli Stoczniowca. Druga część sezonu ma być jednak nowym otwarciem. Kibice oraz całe środowisko skupione wokół klubu liczą na lepsze wyniki, ambitną postawę na lodzie i skuteczną walkę w fazie play off.


















